Jak poluje dzbanecznik?

Dzbaneczniki, jako rośliny owadożerne posiadają swój specjalny mechanizm, który przyciąga potencjalne ofiary; jest nim przede wszystkim specyficzne ubarwienie oraz słodki nektar, który wydzielają. Wabiąca ciecz znajduje się najczęściej na spodniej stronie wieczka dzbanka lub też na wewnętrznej stronie wargi, która okala dzbanek. Na przodzie pułapki znajdują się skrzydełka, które nie tylko ułatwiają wspinanie się ofierze, ale ponadto ukierunkowują ją odpowiednio. Warga dzbanka to powierzchnia gładka, ale także bardzo śliska, dlatego też każdy nieostrożny ruch owada sięgającego po nektar może zakończyć się w głębi dzbanka.
Wydostanie się z wnętrza rośliny dla owadów jest często bardzo trudne. Spowodowane jest to pionowo opadającą w głąb pułapki wargą. Ponadto jej krawędź często posiada ostre i niebezpieczne kolce. Górna część dzbanka jest również pokryta woskowymi płytkami. Pod ciężarem wspinającego się owada odłamują się one i przylegają do kończyn ofiary. Dzięki temu nawet przy próbie ucieczki, owad ma bardzo słabą przyczepność i ponownie spada w sam dół pułapki, gdzie znajduje się ciecz trawienna. Niektóre zaś z gatunków dzbanecznika są wewnątrz pokryte całe śluzem, wiatr kołyszący je na wietrze sprawia, że działają niczym lep na muchy.
W przypadku niektórych gatunków ich ciecz trawienna jest bardzo lepka. Każdy owad, który w nią wpadnie jest natychmiastowo obklejany oraz unieruchamiany. Drugi rodzaj ma ciecz bardzo wodnistą, ale wcale nie oznacza to, że zabicie owada jest utrudnione. Ofiara natychmiastowo topi się w sokach trawiennych, w przypadku większych osobników umierają one zazwyczaj z wycieńczenia lub też głodu. Trawienie odbywa się za pomocą enzymów, które wytwarza roślina. Zazwyczaj również jest to upraszczane przez organizmy oraz bakterie, które zamieszkują wnętrze rośliny. Z przetrawionej ofiary wszystkie składniki odżywcze trafiają przez wyspecjalizowane gruczoły do tkanek dzbanka. Najczęstszymi ofiarami są mrówki, osy, ćmy, muchy, komary i wiele innych.

Hodowla (tylko pierwszy akapit, światło i temperatury, podlewanie i wilgotność)
Dzbaneczniki są przede wszystkim roślinami, które bardzo przyzwyczajają się do panujących wokół nich warunków, dlatego też nie warto zmieniać ich miejsca położenia. Każde przenoszenie równa się z aklimatyzacją, czyli zahamowaniem wzrostu oraz pozbyciem się dzbanków. Nawet przy bardzo zbliżonych warunkach jest to możliwe. Podobnie jak większość innych roślin dzbaneczniki mają swoje przyzwyczajenia.
Pierwszym kryterium, na które należy zwracać szczególną uwagę jest światło. To czynnik, który jest potrzebny do wzrostu każdej rośliny, ale każdy gatunek ma inne zapotrzebowania. W przypadku dzbaneczników większa część jego gatunków preferuje nasłonecznienie przez połowę dnia lub nawet jego większość. W przypadku jednak młodych osobników, nie należy wystawiać ich na bezpośrednie lub tez silne światło słoneczne, może to doprowadzić do oparzenia liści. W takim przypadku należy kwiat ustawiać w oknie od strony wschodniej lub też południowej oraz rozproszyć światło firanką. W czasie, kiedy panuje zima konieczne jest użycie dodatkowo sztucznego światła, w przeciwnym razie roślina może uschnąć.
Kolejnym bardzo ważnym czynnikiem dla każdej rośliny jest odpowiednia temperatura. Pierwszy rodzaj, czyli dzbaneczki nizinne uwielbia ciepłe dni, czyli temperaturę w okolicach dwudziestu-trzydziestu stopniu. Również w nocy powinna ona wynosić około kilkunastu stopni. Choć wymagają one dość dużo ciepła to tolerują również spadki nocne. Inne zaś gatunki tolerują zimne noce, ale nie temperatury ujemne. Ostatni gatunek natomiast rośnie na wysokościach pośrednich i takie właśnie warunki są dla niego najbardziej dogodne.
Czynnikiem, który jest niezbędny do wyhodowania dzbaneczników jest także podlewanie i związana z tym ściśle wilgotność. Roślinę tą nadzy podlewać odgórnie tylko i wyłącznie wodą destylowaną. Dzbaneczniki preferują podłoże stale wilgotne, w przypadku natomiast odmiany nizinnej może być ono mokre. Większość gatunków tej rośliny potrzebuje bardzo wysokiej wilgotności powietrza, dlatego też najlepiej i najłatwiej hoduje się je w terrarium.

Comments are closed.

Proudly powered by WordPress
Theme: Esquire by Matthew Buchanan.